Przestaniesz oddawać innym prawo decydowania, czy Twoja pasja ma wartość. Bo już nie pytasz Instagrama ani koleżanek, czy „to wypada tyle brać”. Po prostu tworzysz, oferujesz i jesteś otwarta na przyjmowanie dużych pieniędzy.
Twoja pasja przestanie być tylko „czymś dodatkowym, po etacie” – a stanie się Twoją misją serca i największym źródłem stabilnego dochodu. Kiedy rozpoznasz i uzdrawiasz blokady, zaczniesz tworzyć z miejsca mocy, a Twoja praca zaczyna przyciągać nie tylko uwagę, ale też zlecenia, klientki, szacunek (twój i ich.)
Odczarujesz pieniądze jako coś "ciężkiego, skomplikowanego, brudnego" i zaczynasz je widzieć jako energię, której jedynym celem jest Cię WSPIERAĆ na drodze autentycznego rozwoju. Przestaniesz sabotować własne zarobki i w końcu osiągniesz upragnione kwoty na swoim koncie.
Zaczniesz ustalać ceny z poziomu wartości, nie z poziomu kompleksów. Bo kiedy widzisz, że zaniżanie stawek to nie „dostosowanie się do rynku”, tylko stary mechanizm z dzieciństwa, zaczyniesz przeliczać swój czas, energię i dar w realnych liczbach – a nie w lękach.
Co znajdziesz w środku?
Rozpoznasz i uzdrowisz nieuświadomione wcześniej blokady, które sabotowały Twoje działania i zarabianie na pasji. Przestaniesz wierzyć w to, że musisz "zasłużyć", udowadniać albo czekać, aż będziesz gotowa.
Przestaniesz łączyć stan konta i ilość zleceń z poczuciem własnej wartości. Twoje finanse przestaną być polem walki, a staną się polem autentycznej twórczości, zabawy, radości i przyjemności.
Zrozumiesz o co tak naprawdę chodzi w kreowaniu bogactwa w swoim życiu. Odkleisz ilość pieniędzy od ciężkiej pracy i zrozumiesz w czym tak naprawdę tkwi sekret prawdziwie zamożnych ludzi.
Obudzisz w sobie uśpioną dotychczas odwagę, klarowność i lekkość w prezentowaniu swojej pracy i wycenianiu siebie. Zaczniesz mówić o tym, co robisz z magnetyzmem, niezachwianą pewnością siebie, za to bez tłumaczenia się, bez zaniżania, bez wstydu.
Zmienisz swoje ciało-umysł-energię na poziomie głębszym niż „mindset”. Codzienne potężne praktyki przeprowadzą Cię przez prawdziwą przemianę – nie motywacyjny haj, który mija po 3 dniach.
Ze wstydu i strachu przejdziesz do spokoju, przyjemności i bezczelnej odwagi. Twoja energia zacznie przyciągać – klientki, pieniądze, uznanie – nie dlatego, że się starasz, ale dlatego, że jesteś SOBĄ.
Będziesz gotowa przyjąć więcej: wyższe stawki, klientki premium, więcej radości i uznania. Bez kombinowania, bez fałszywej skromności, bez czekania na pozwolenie.
Lżej. Głębiej w sobie. Jakby ktoś odpiął Ci z pleców ciężar, którego już nawet nie czułaś – bo dźwigałaś go całe życie.
Twoje ciało zacznie się rozluźniać, gdy pomyślisz o pieniądzach. Przestaniesz przeliczać swoją wartość na liczbę zleceń. Zaczniesz czuć dumę, gdy mówisz o swojej pasji – zamiast tłumaczyć się światu z tego, że chcesz na niej zarabiać.
Wróci do Ciebie ekscytacja, poczucie sprawczości i magnetyzm. Zaczniesz działać nie dlatego, że trzeba – ale dlatego, że czujesz, że możesz. Bez fałszywej skromności, poświęcania się, cierpiętnictwa, harowania. Bez udawania, że nie chcesz więcej.
Nazywam się Kinga.
Fotografka, mentorka, coach. Projektor 5/1, Skorpion – widzę rzeczy, których Ty jeszcze nie widzisz. A potem pomagam Ci zamienić je w pieniądze.
Moja pierwsza sesja kobieca kosztowała 289 zł.
Dziś potrafię zarobić minimum 24 tysiące złotych w jeden dzień, sprzedając 7 plenerów fotograficznych. Bez znajomości. Bez cudów. Bez bycia influencerką i gigantycznego konta na IG.
Po prostu już wiem, jak to wszystko działa.
Mam na koncie: Ponad 800 sesji indywidualnych z kobietami.
250+ kursantek i warsztatowiczek, które zaczęły zarabiać więcej dzięki moim metodom. Od zera do 20 tysięcy miesięcznie.
4 warsztaty fotograficzno-biznowesowe Be The Light i kilkanaście indywidualnych z oświetlenia studyjnego.
Regularne SOLD OUT’y sesji, które sprzedają się same, bo klientki chcą być częścią tej energii.
Ale nie zawsze tak było.
Jeszcze parę lat temu stałam dokładnie tam, gdzie Ty: Bałam się podnieść ceny.
Wstydziłam się mówić o pieniądzach.
Myślałam, że jak będę robić „ładne zdjęcia”, to samo się sprzeda.
No i nie sprzedawało się.
Aż odkryłam, co tak naprawdę trzymało mnie w miejscu.
I co trzyma 99% freelancerek, które mają talent, a mimo to zarabiają grosze.
To NIE brak wiedzy o Instagramie.
To NIE brak strategii sprzedaży.
To NIE brak umiejętności fotograficznych.
To głowa. Emocje. Ciało.
To blok w klatce, który ściska, gdy masz wysłać ofertę.
To napięcie, które zwija Ci brzuch, kiedy podajesz cenę.
To lęk, który wyłącza Ci odwagę, zanim jeszcze opublikujesz post.
I tu leży cały sekret.
Bez tego puzzla możesz przerobić wszystkie kursy świata, a i tak skończysz z myślą:
„Czemu u mnie to nie działa?”
Ja daję Ci holistyczne, nowatorskie podejście, którego nie znajdziesz w żadnym kursie marketingowym, ani tym bardziej fotograficznym na rynku. Twarde, konkretne strategie marketingowo-sprzedażowe, które działają.
ORAZ transformację mentalną i emocjonalną, dzięki której te strategie w ogóle mają szansę zadziałać.
Bez tego to jak próba odpalania rakiety z pustym bakiem.
Będziesz stać na starcie i patrzeć, jak inni lecą.
Dlatego stworzyłam Akademię Czarownic Biznesu, a teraz program “To moja pasja więc na niej zarabiam”.
To miejsce dla kobiet, które mają dość: kombinowania.
liczenia, że „jakoś się ułoży”.
wiecznego poprawiania portfolio, zamiast sprzedawać.
Jeśli masz talent, ale kasa się nie zgadza – to jest moment, żeby to odczarować.
A jeśli siedzisz teraz przed ekranem i myślisz „może jeszcze nie teraz”…
to pewnie wiesz już, że za rok o tej porze obudzisz się w tym samym miejscu.
Tylko z jeszcze większym zmęczeniem i frustracją.
Albo możesz zostać tu, gdzie jesteś.
I dalej scrollować, jak innym wychodzi.
Twój ruch.