Jeśli odpowiedziałaś “TAK” na przynajmniej jedno pytanie, to….
Zarezerwuj swoje miejsce na kameralnych warsztatach z oświetlenia studyjnego i spraw, że światło stanie się Twoim sprzymierzeńcem, a nie blokadą.
– rodzaje światła i jak je wyczytać z dowolnego zdjęcia,
– przegląd modyfikatorów,
– ustawienia na lampach i aparacie,
– przydatne tricki przy pracy w studio.
Po tej części masz porządek w głowie. Wiesz co, jak i po co.
Każdy schemat najpierw pokazuję na żywo, omawiam i rozkładam na czynniki pierwsze. Potem Ty robisz swoje zdjęcia.
Schematy, które ćwiczymy obejmują:
proste schematy na 1 lampę i różne modyfikatory,
łączenie światła zastanego z błyskowym,
dwie lampy błyskowe,
dwie lampy błyskowe i jedną ciągłą,
efekt zdjęć poruszonych,
pasmo światła
BONUS: łączenie kolorów!
Wszystko, co robimy, dostajesz w formie rozpiski –
żebyś mogła wrócić do tego w swoim tempie. Nie musisz nic notować.
Na koniec:
– przeglądamy efekty,
– omawiamy Twoje zdjęcia,
– odpowiadam na pytania, które pojawiły się po drodze. Wychodzisz z klarownością, inspiracją i energią do działania.
Możesz skupić się na oświetleniu zamiast na prowadzeniu modelki. Zdjęcia, które powstaną w ramach warsztatów wzbogacą Twoje portfolio.
Nauczysz się budować głębię światłem – świadomie. Zdjęcia, które mają to coś. Schematy, których się nauczysz wykorzystasz do sesji portretowych, kobiecych, wizerunkowych, modowych.
Nie będziesz ich więcej unikać, omijać, wstydzić się, że „nie umiesz”. Zrozumiesz je, polubisz i zobaczysz, że są w istocie ŁATWE. Zrozumiesz jak działa światło, dzięki czemu nie będziesz czuła presji aby uczyć się schematów na pamięć, bo będziesz je ROZUMIEĆ.
W dniu warsztatów. Zamiast czekać, aż „poczujesz się gotowa”, po prostu zrobisz to. I wrócisz do domu nie tylko mądrzejsza o wiedzę, ale także o piękne zdjęcia.
Twoje ciało, Twoja głowa i Twoje zdjęcia będą mówić to samo: „Wiem, co robię. Wiem, co tworzę. I jestem z tego dumna.”
Bo Twoja oferta będzie wyglądać profesjonalnie nie tylko w opisie ale i na zdjęciach. Wzbogacisz portfolio, zdobędziesz nowe umiejętności, nową pewność siebie.
Przestaniesz udawać, że „wszystko gra”, kiedy w środku czujesz panikę. Nie będziesz się bać, że modelka zauważy Twoją niepewność. Poczujesz ogrom możliwości jakie daje światło studyjne i będziesz się czuć w studio jak ryba w wodzie.
Takie też organizuję. Jaka jest różnica między warsztatami kameralnymi a indywidualnymi?
Nazywam się Kinga.
Jestem fotografką, mentorką, coachem. Projektor 5/1, Skorpion – widzę rzeczy, których Ty jeszcze nie widzisz. A potem pomagam Ci zamienić je w pieniądze.
Moja pierwsza sesja kobieca kosztowała 289 zł.
Dziś potrafię zarobić 24 tysiące złotych w jeden dzień, sprzedając 7 plenerów fotograficznych.
Bez znajomości. Bez cudów. Bez bycia influencerką i gigantycznego konta na IG.
Po prostu już wiem, jak to wszystko działa.
Mam na koncie: Ponad 800 sesji indywidualnych z kobietami.
149 kursantek i warsztatowiczek, które zaczęły zarabiać więcej dzięki moim metodom. Od zera do 14 tysięcy miesięcznie.
4 warsztaty fotograficzno-biznowesowe Be The Light i kilkanaście indywidualnych z oświetlenia studyjnego.
Regularne SOLD OUT’y sesji, które sprzedają się same, bo klientki chcą być częścią tej energii.
Ale nie zawsze tak było.
Jeszcze parę lat temu stałam dokładnie tam, gdzie Ty: Bałam się podnieść ceny.
Wstydziłam się mówić o pieniądzach.
Myślałam, że jak będę robić „ładne zdjęcia”, to samo się sprzeda.
No i nie sprzedawało się.
Aż odkryłam, co tak naprawdę trzymało mnie w miejscu.
I co trzyma 99% freelancerek, które mają talent, a mimo to zarabiają grosze.
To NIE brak wiedzy o Instagramie.
To NIE brak strategii sprzedaży.
To NIE brak umiejętności fotograficznych.
To głowa. Emocje. Ciało.
To blok w klatce, który ściska, gdy masz wysłać ofertę.
To napięcie, które zwija Ci brzuch, kiedy podajesz cenę.
To lęk, który wyłącza Ci odwagę, zanim jeszcze opublikujesz post.
I tu leży cały sekret.
Bez tego puzzla możesz przerobić wszystkie kursy świata, a i tak skończysz z myślą:
„Czemu u mnie to nie działa?”
Ja daję Ci holistyczne, nowatorskie podejście, którego nie znajdziesz w żadnym kursie marketingowym, ani tym bardziej fotograficznym na rynku. Twarde, konkretne strategie marketingowo-sprzedażowe, które działają.
ORAZ transformację mentalną i emocjonalną, dzięki której te strategie w ogóle mają szansę zadziałać.
Bez tego to jak próba odpalania rakiety z pustym bakiem.
Będziesz stać na starcie i patrzeć, jak inni lecą.
Dlatego stworzyłam Akademię Czarownic Biznesu.
To miejsce dla kobiet, które mają dość: kombinowania.
liczenia, że „jakoś się ułoży”.
wiecznego poprawiania portfolio, zamiast sprzedawać.
Jeśli masz talent, ale kasa się nie zgadza – to jest moment, żeby to odczarować.
A jeśli siedzisz teraz przed ekranem i myślisz „może jeszcze nie teraz”…
to pewnie wiesz już, że za rok o tej porze obudzisz się w tym samym miejscu.
Tylko z jeszcze większym zmęczeniem i frustracją.
Albo możesz zostać tu, gdzie jesteś.
I dalej scrollować, jak innym wychodzi.
Twój ruch.
Czarować światłem, bawić się mnogością możliwości i kreować sesje, o jakich do tej pory tylko marzyłaś!